logo-otwarte-drzwi-cmyk-color

Kilka słów o tych, którzy BezGranicznie zmieniają świat.

Marek Zaboklicki , koordynator projektu Bez Granic realizowanego przez Stowarzyszenie Otwartych Drzwi
Marek Zaboklicki , koordynator projektu Bez Granic realizowanego przez Stowarzyszenie Otwartych Drzwi

Ukończył Pan psychologię, czy już podczas studiów wiedział pan gdzie i z kim chciałby podzielić się zdobytą wiedzą?

Ukończyłem Psychologię w 2013 roku, a rok później Studium Terapii Zajęciowej. Wtedy jeszcze nie miałem sprecyzowanych planów zawodowych. Był to etap  szukania własnej ścieżki rozwoju. Wiedziałem tylko, że chciałbym pracować z drugim człowiekiem.

 

Jak i kiedy rozpoczęła się pana przygoda ze Stowarzyszeniem Otwarte Drzwi? Czym ono się zajmuje i kogo wspiera?

Współpracę ze Stowarzyszeniem rozpocząłem na początku 2014 roku jako instruktor pracowni komputerowej w Ośrodku Wsparcia Osób Niepełnosprawnych „Partnerzy”, należącego do Stowarzyszenia Otwarte Drzwi. Ośrodek ten specjalizuje się w rehabilitacji społecznej i zawodowej osób z niepełnosprawnościami. Samo Stowarzyszenie działa już od ponad 20 lat. Świadczy wsparcie osobom z zaburzeniami psychicznymi w tym osobom z niepełnosprawnością intelektualną,  dzieciom, młodzieży oraz osobom wykluczonym społecznie – bezdomnym, starszym i potrzebującym. Stowarzyszenie aktywnie współpracuje również w zakresie realizacji innowacyjnych projektów społecznych, realizowanych w partnerstwie z jednostkami administracji publicznej różnego szczebla.

 

Jak wspomina pan swoje początki z osobami z niepełnosprawnością? Jakie emocje, uczucia towarzyszyły pierwszym spotkaniom, rozmowom?

Na początku mojej pracy towarzyszyła mi przede wszystkim ciekawość. Wiązała się ona z faktem iż nigdy wcześniej nie miałem styczności z osobami z niepełnosprawnościami. W związku z tym dopiero uczyłem się komunikacji i współpracy z beneficjentami. To co było niezwykle cenne to fakt iż sami uczestnicy naszego ośrodka okazali się ludźmi otwartymi, co ułatwiło obustronny kontakt oraz wzajemne poznawanie się.

 

Czy wiele osób jest zaangażowanych w działalność Stowarzyszenia? Czy przybywa nowych członków-wolontariuszy, osób które chcą wspomagać, działać w Stowarzyszeniu?

Z racji tego że Stowarzyszenie posiada ponad 20 ośrodków i prowadzi różnego rodzaju projekty, to  zatrudnia blisko setkę pracowników. Mamy również wolontariuszy, którzy wspierają kadrę poszczególnych ośrodków we wszelkiego rodzaju działaniach. Warto też zaznaczyć że ciągle wzrasta ilość członków oraz sympatyków Stowarzyszenia, którzy aktywnie działają na jego rzecz.

 

Na czym polega praca w Stowarzyszeniu? Czy wymagane jest konkretne wykształcenie, cechy charakteru?

Praca w Stowarzyszeniu ma charakter pomocowy. Zatrudniamy instruktorów terapii zajęciowej, asystentów osób z niepełnosprawnościami, trenerów pracy i doradców zawodowych, którzy wspierają beneficjentów w zakresie podejmowania zatrudnienia, psychologów oraz pedagogów. Istotne jest wykształcenie kierunkowe, ale co  ważniejsze otwartość na drugiego człowieka, empatia i gotowość wspierania. Co ważne Stowarzyszenie oferuje szeroki wachlarz rozwoju zawodowego o czym miałem okazję przekonać się osobiście, przez okres ponad czteroletniej współpracy.

 

Jakie projekty udało się już zorganizować pracownikom Stowarzyszenia i czy są już nowe wyzwanie, którymi chcecie sprostać w nowym roku?

Stowarzyszenie Otwarte Drzwi ma ogromne doświadczenie w realizacji różnorakich projektów społecznych. W tej chwili realizuje ich kilkanaście. W jednym tylko Ośrodku „Partnerzy” realizowanych jest kilka projektów, skierowanych do kilku grup odbiorców. Jednym z nich jest projekt „Bez Granic”, którego mam przyjemność być koordynatorem. Projekt ma na celu edukację z zakresu profilaktyki uzależnień od alkoholu i innych substancji psychoaktywnych wśród osób z niepełnosprawnościami z terenu Warszawy. „Siła Woli” –  to projekt, którego celem jest zwiększenie świadomości społecznej poprzez działania edukacyjne w zakresie problematyki niepełnosprawności na rzecz uczniów szkół, gdzie edukatorami-trenerami w tym zakresie są osoby z niepełnosprawnościami. Wartym wspomnienia jest również projekt „Życie na swoim” który zakłada prowadzenie mieszkania chronionego – treningowego dla osób z niepełnosprawnościami którego celem jest przygotowanie mieszkańców – osób z niepełnosprawnościami, do samodzielnego życia oraz uzyskania niezależności życiowej. Projektów realizowanych przez Stowarzyszenie jest naprawdę dużo. Mógłbym tak wymieniać bardzo długo, dlatego też zachęcam Państwa do zapoznania się z naszą szeroką ofertą na stronie internetowej www.otwartedrzwi.pl

 

Czy według pana na przestrzeni lat zmieniło się postrzeganie przez społeczeństwo osób z niepełnosprawnością? Co według pana jeszcze powinno ulec zmianie?

Myślę że na przestrzeni ostatnich lat sporo się zmieniło w zakresie postrzegania przez społeczeństwo osób z niepełnosprawnościami. Co ważne, ta grupa społeczna zaczyna się coraz częściej pojawiać w przekazach medialnych co korzystnie wpływa na jej postrzeganie. Osoby z niepełnosprawnościami nie są już „widziane” jako tylko i wyłącznie biorcy świadczonego wsparcia, ale przede wsztskim jako grupa społeczna która aktywnie świadczy wsparcie na rzecz innych. Coraz częściej czują sie potrzebni i doceniani, a co za tym idzie dostrzegają własne zasoby i umiejętności którymi chętnie się dzielą.

 

Czy ma pan może jakieś motto, którym chciałby się pan podzielić z czytelnikami?

Tak, myslę że w życiu należy się kierować otwartością na drugiego człowieka nie ulegając stereotypom, ponieważ jest to krzywdzące. Dzięki temu mamy okazję poznawać I “uczyć się” drugiego człowieka. W moim poczuciu to bardzo ważne.

 

Dziękuję za rozmowę, życzę wytrwałości, wiele radości i sukcesów w pomaganiu innym, żeby chciało się Panu aż tyle a może jeszcze więcej.

Dodaj komentarz