smoke-2571739_960_720

Pasja, taniec i zaangażowanie – zobacz jak się zdobywa mistrzostwa świata

Pełna optymizmu, wysportowana, kobieta sukcesu, obdarzona poczuciem rytmu muzycznego. Taka właśnie jest JOANNA REDA – Mistrzyni Świata w tańcu na wózku inwalidzkim. Dziś dzieli się z Wami, na łamach naszej strony, o swojej pasji tańca, niełatwej drodze do sukcesu i dalszych celach.


Joanno, w swojej wieloletniej tanecznej karierze zdobyłaś już mnóstwo nagród w tym bardzo prestiżowych. Czy mogłabyś opowiedzieć jak zaczęła się Twoja przygoda z tańcem? Jak wyglądały początki?
Odkąd pamiętam zawsze lubiłam tańczyć. 15 lat temu na pewnej dyskotece kolega zauważył, że fajnie się ruszam i zapytał mnie czy nie chciałabym zacząć tańczyć i tak to się zaczęło. Moim pierwszym partnerem był chłopak sprawny, z którym przetańczyłam 4 lata. W 2005 roku zaczęłam tańczyć z partnerem na wózku, z którym tańczę już 12 lat, zaś w 2013 powróciłam do tańca z partnerem sprawnym.


Z którym partnerem tańczyło i tańczy Ci się najlepiej?
Dobrze z każdym, ale z partnerem na wózku chyba najlepiej, bo dobrze już siebie znamy. Oprócz tego, że mam chłopaków to jeszcze tańczę sama.


Oglądając Wasze występy zauważyłam, że z Pawłem Karpińskim wyglądacie na naprawdę zgrany duet. Tak też było od początku, czy potrzebowaliście więcej czasu, żeby się dotrzeć?
Trochę czasu potrzebowaliśmy, może z miesiąc lub dwa, nie dłużej.

 

Tak krótki czas na otworzenie się przed sobą musi koniecznie wskazywać na dobrą nić porozumienia, co z resztą owocuje licznymi nagrodami. Czym zatem jest bądź stał się dla Ciebie taniec?
Taniec to całe moje życie teraz nie wyobrażam sobie ze mogłabym z niego zrezygnować. Przez taniec pokazuję emocje takie jak np. radość czy smutek.


Tańczyłaś już na wielu turniejach, czy jest jakiś, który szczególnie zapadł Ci w pamięć?
Tak, zeszłoroczny, kiedy to zdobyłam w duo wraz z partnerem mistrzostwo Europy. Popłakałam się gdy grali Mazurka Dąbrowskiego. Pamiętam tylko wzruszenie i zaskoczenie, że to właśnie my.


W jakich kategoriach i grupach zaawansowania mogą startować tancerze?
Taniec na wózkach podzielony został na dwie główne kategorie: combi, zawodnik na wózku tworzy parę taneczną z osobą sprawną oraz duo, gdzie oboje tancerze są osobami niepełnosprawnymi i poruszają się na wózkach. W obu tych kategoriach tańczone są zarówno tańce z grupy tańców standardowych, jak i latynoamerykańskich. Są to dokładnie takie same tańce jak w turniejach tanecznych osób sprawnych. Sędziowie oceniają również takie same elementy jak w tańcu towarzyskim (zachowanie rytmu, osadzenie w muzyce, interpretacje tańca, zachowanie linii i sylwetki, motorykę, postawę, pozytywny odbiór wizualny pary). Jedyną różnicę stanowi fakt, że większą uwagę podczas oceny tańca w kategorii combi zwraca się na zawodnika poruszającego się na wózku niż na tancerza sprawnego. Oprócz tego mamy: solo (mężczyźni, kobiety), zawodnicy podczas jednego wyjścia tańczą 5 tańców w tym 2 standardowe (walc angielski, tango) i 3 latynoamerykańskie (samba, rumba, jive). Freestyle combi i solo, taniec do wybranej przez siebie muzyki. Występuje również podział na klasy: pierwsza, w której biorą udział tancerze z ograniczonymi możliwościami uchwytu, rotacji i sprawności rąk oraz drugą, w niej tańczą tancerze o większych możliwościach ruchowych, silniejszym uchwycie i sprawniejszych mięśniach tułowia.

Z uwagi na zaawansowanie taneczne par są one podzielone na 2 kategorie:

promotion, osoby rozpoczynające swoją przygodę z tańcem, startujące po raz pierwszy na turnieju lub bardzo młode wiekiem oraz top (main)- pary zaawansowane, mające za sobą już starty w wielu turniejach i posiadające konkretne umiejętności taneczne. Tylko ci zawodnicy mają prawo reprezentować Polskę na turniejach międzynarodowych podlegających klasyfikacji IPC (Międzynarodowy Komitet Paraolimpijski). W grupie „promotion” podczas zawodów tańczonych jest 5 tańców. Jest to połączona grupa tańców standardowych i latynoamerykańskich, dzięki czemu podczas jednego występu możemy obejrzeć: walca angielskiego, walca wiedeńskiego, sambę, cha-chę, jive`a. W kategorii „top” każda para może startować w obu stylach (standardowy i latynoamerykański), bądź wybrać jeden preferowany przed siebie styl taneczny. Bywają przypadki, gdzie tancerz niepełnosprawny startuje zarówno w układzie combi jak i duo z innym tancerzem niepełnosprawnym.[1]


Tak istotny sukces, po tylu latach treningów z pewnością był dla Ciebie wielkim przeżyciem. W związku z licznymi konkursami zapewne dużo podróżujesz. Posiadasz zatem jakieś swoje ulubione miejsce, do którego chętnie wracasz wspomnieniami i nie tylko?
Lubię przebywać na Malcie w miarę możliwości jestem tam co dwa lata. Na Malcie urzeka mnie samo miejsce jak i zorganizowany turniej, który ma rodzinny klimat. Oprócz tego spodobało mi się metro w Japonii. Zwłaszcza ruchome schody, gdyż nie są one takie jak u nas. Z trzech pojedynczych tworzy się jeden jako platforma z kolczatką. Do wagonu obsługa kładzie platformę, żeby wózek mógł wjechać, komunikują się przez krótkofalówkę i oczywiście pytają wcześniej gdzie osoba niepełnosprawna wysiada.


Patrząc na listę Twoich osiągnięć można powiedzieć, że półka z nagrodami pewnie się pod nimi ugina, jest jeszcze jakieś trofeum, które pragniesz zdobyć?
Medal paraolimpijski lecz niestety taniec na wózkach nie jest dyscypliną paraolimpijską.


Myślisz, że jest szansa, aby w niedalekiej przyszłości to się zmieniło?
Mam nadzieje że tak, ale czas pokaże.


Bądźmy zatem dobrej myśli. A skoro już o marzeniach mowa, to czy jest coś jeszcze o czym skrycie marzysz?
Pamiętam, że kiedyś marzyłam o zdobyciu medalu z Mistrzostw Świata, a teraz tak sobie myślę, że największym marzeniem to chyba ten medal paraolimpijski.


Miejmy nadzieję, że to marzenie będzie miało szansę się kiedyś urzeczywistnić.
Też mam taką nadzieję.


Taniec to niewątpliwie ogromna część Twojego życia, zajmujesz się wobec tego czymś jeszcze na co dzień?
Na co dzień studiuje psychologię. Jestem jedyną studentką na wózku na swoim roku, ale mnie to nie przekreśla jako człowieka. Przy osobach sprawnych czuje się z nimi na równi.


To bardzo dobre podejście. Niejedna zdrowa osoba mogłaby Ci pozazdrościć osiągnięć. Uważasz zatem, że osoby niepełnosprawne faktycznie muszą się zmierzyć z większą ilością przeciwności aby coś osiągnąć, czy ta kwestia zależna jest bardziej od naszej psychiki i barier, które sami sobie tworzymy?
Myślę, że to zależy od psychiki oraz barier.


Czy masz jakąś radę dla osoby, która zrzuca winę na wózek tudzież na chorobę swoje niepowodzenia?
Najlepiej to się nie załamywać i wychodzić z domu do ludzi z podniesionym czołem. Niestety społeczeństwo nie do końca akceptuje osoby niepełnosprawne i to niestety boli. W 2012 roku z partnerem w duo wystąpiłam w „Mam Talent” właśnie po to, żeby pokazać ludziom, że nie siedzimy w domu i nie załamujemy się nad sobą. Jesteśmy takimi samymi ludźmi jak sprawni, a to że jestem na wózku jeszcze bardziej mnie motywuje aby poznawać inne osoby. Jestem bardzo otwarta i towarzyska i nie widzę barier międzyludzkich.


Sprawiasz wrażenie osoby pewnie podążającej przez życie. Jak sobie radzisz w trudniejszych momentach i co jako przyszła Pani psycholog mogłabyś doradzić naszym czytelnikom, którzy miewają przysłowiowe dołki?
Najważniejsze to żeby się nie załamywać i  nie poddawać. Cieszyć się życiem i wychodzić do ludzi. Życie ma się jedno.


Często największym wsparciem w różnych momentach są dla nas przyjaciele i rodzina. Też czujesz oparcie ze strony najbliższych?
Jak mam przysłowiowego doła to zawsze mam z kim z najbliższej rodziny porozmawiać i potem mi mija.


Dobrze mieć swoich Aniołów Stróżów w postaci rodziny. Czy są Twoimi towarzyszami podczas wyjazdów?
Tak, oboje rodzice jeżdżą ze mną na prawie każdy turniej. Siostra też mnie wspiera, mimo że nie jeździ ze mną za granicę. Cieszą się razem ze mną i mnie wspierają.


Jak z kolei wygląda Twój czas wolny? Znajdujesz go pomiędzy treningami a studiami?
Tak, oczywiście mam czas wolny i w miarę możliwości spotykam się ze znajomymi, ale przede wszystkim tańczę. Wspominam turnieje oglądając filmy na komputerze, słucham muzyki tanecznej.


Jakie są Twoje plany na najbliższe miesiące?
Pod koniec października lecę  wraz z grupą z klubu do Belgii na Mistrzostwa Świata. Będę tam tańczyć w kategorii duo i solo. To raczej będzie ostatni turniej w tym roku.


Przed mistrzostwami częstotliwość treningów jest pewnie wzmożona. Ile godzin w tygodniu na nie poświęcasz?
Trenujemy cały rok ale przed Mistrzostwami Świata czy Europy te treningi są faktycznie częstsze i trwają po 3 godzinny dziennie. Oprócz nich mamy także lekcje z trenerem i zgrupowania kadry.


To my Ci w takim razie życzymy dużo energii na treningach i oczywiście trzymamy kciuki za kolejne sukcesy 🙂
Dziękujemy za rozmowę i POWODZENIA
Dziękuję również za rozmowę.

[1] Tańce na wózkach, kompendium wiedzy, http://twistservice.pl/pl/taniec-na-wozkach/4065-tance-na-wozkach-kompedium-wiedzy

Dodaj komentarz