17274749_1332388946826245_1011593607_n

Atrakcyjność jest w głowie

fot. Tomek Łapiński, luty 2016
Katarzyna Wasiak, Studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej UW

Czy choroba przeszkadza Pani w realizowaniu swoich celów?

Owszem, jest po prostu trudniej we wszystkim. Najważniejsze to skoncentrować się na celu i starać się samemu szukać rozwiązań.

Jakie są Pani marzenia?

Nie odczuwać bólu, być wśród ludzi, czuć się potrzebna – to znaczy, pracować.

Czy pozowanie do zdjęć to dla Pani próba odskoczni, czy też planuje Pani zostać zawodową modelką?

Wychodzę z założenia „nigdy nie mów nigdy”. Nie myślałam zawodowo o modelingu. Natomiast czuję się wspaniale, gdy mogę przełamywać stereotypy dotyczące osób z niepełnosprawnością. Jeśli swoim ciałem czy twarzą mogę coś zmienić, to warto próbować. Atrakcyjność jest w głowie.

Czy Pani zdaniem Warszawa jest miastem przyjaznym dla osób z niepełnosprawnością?

Warszawa, podobnie jak inne duże miasta, jest bardziej przyjazna niż wieś czy małe miasteczko dla osoby z niepełnosprawnością ruchową. Natomiast w porównaniu do innych krajów Europy – jest jeszcze dużo do zrobienia w tej materii.

Czy Warszawa faktycznie jako stolica daje więcej możliwości do samorealizacji osobom z niepełnosprawnościami?

Podobnie, jak w pytaniu powyżej. Na pewno daje więcej perspektyw, niż małe miasteczko czy wieś. Społecznie w tej materii jest jeszcze wiele do zrobienia. Przede wszystkim chodzi o zmianę świadomości społecznej i pokonanie barier mentalnych, np. pracodawców. Brakuje kampanii społecznych ukierunkowanych na to, że osoba z niepełnosprawnością może być tak samo dobrym pracownikiem, jak jego pełnosprawny kolega po fachu . Potrzebne są rozwiązania ogólnokrajowe, aby niepełnosprawność nie była postrzegana przez ogół jako ciężar dla kogoś, lecz jako możliwości pełnoprawnego funkcjonowania w społeczeństwie.

Czy Pani zdaniem Projekt oparty na motywacji przez sztukę jest dobrym sposobem na złamanie stereotypów związanych z niepełnosprawnością?

Każdy pomysł, projekt czy też działanie, które ma zmieniać świadomość społeczną, jest dobre. Nie chodzi o samo łamanie stereotypów, ponieważ one są potrzebne w społeczeństwie. Problem w tym, że dzielą się na pozytywne i negatywne. Róbmy wszystko tak, aby otaczało nas jak najwięcej tych pozytywnych stereotypów.

Czy Pani zdaniem wykluczenie społeczne jest powszechnym zjawiskiem w Polsce?

Tak, wykluczenie społeczne jest jeszcze powszechnym zjawiskiem w Polsce, choć bardzo powoli zmienia się to na plus, i dotyka nie tylko osoby z niepełnosprawnością różnego typu ,ale też osoby „50+” na rynku pracy czy mniejszości seksualnych.

Osoby wykluczone chorują często na depresję; czy Pani również się z nią zmagała?

Owszem, zmagałam się z depresją. Nigdy jednak nie miałam postawionej oficjalnej diagnozy. Od kilku lat korzystam z pomocy psychologa.

Co by Pani powiedziała osobom, które „użalają się nad sobą”? Tak by zaczęły żyć pełnią życia, tak jak Pani?

Daleko mi do „życia pełnią życia”. Każdy ma czasem zły dzień. Narzekanie to nasz sport narodowy. Ważne, aby znaleźć sobie cel – choćby ten najmniejszy, starać się do niego drążyć, nie bać się wychodzić z domu oraz narzekać nie częściej, niż raz w tygodniu :).

Czy chciałaby Pani jeszcze coś na koniec powiedzieć naszym Czytelnikom?

Warto patrzeć na świat szerzej i nie bać odmienności – ona wcale nie jest straszna. Dla wszystkich świeci to samo słońce, możemy uczyć się siebie, pomagać sobie nawzajem. Bądźmy po prostu otwarci na świat, bo nigdy nie wiadomo, jak potoczy się życie…..

Dodaj komentarz