mute-1220871_960_720

Niedosłuch, głuchota, stereotypy i co dalej?

autor: Maciej Orawski 

W życiu każdego z nas, mimo, że nie zdajemy sobie z tego sprawy, nieustannie spotykamy ludzi, których dotknęła nieprawidłowość w funkcjonowaniu organizmu. Wśród nich znaczący odsetek stanowią osoby, których narządy zmysłów nie potrafią prawidłowo odbierać  i reagować na bodźce otaczającego świata. Utrata któregokolwiek ze zmysłów, czy też jego defekt, może być przyczyną wielu negatywnych przeżyć i nieprzyjemnych sytuacji. Każdy bowiem człowiek chce żyć, pracować i rozwijać się, w pełni wykorzystując swój potencjał.audio-off-icon-512x340

Wielu z nas ma okazję spotkać ludzi, którzy są głusi lub niedosłyszący. Dzisiejsza „głośna” cywilizacja niestety ten problem eskaluje, mimo znacznych postępów w dziedzinie leczenia  i rehabilitacji wady słuchu. Codziennie spotykamy tych, którzy nie potrafią usłyszeć bogactwa dźwięków i mowy. W pracy, w szkole, czy w rodzinach osoby te funkcjonują, mając takie same prawa i obowiązki jak pozostali członkowie społeczności. Podejmują wysiłki, by mimo niepełnosprawności, prowadzić życie bliskie normalności i zwyczajności. Często nie zdajemy sobie sprawy, że niesłyszący potrafią rekompensować braki swego organizmu za pomocą innych zmysłów, osiągając przy tym wyniki lepsze od prawidłowo słyszących.

Jednak rzeczywistość takich osób, szczególnie dzieci, które  bardziej podatne są na krzywdę i cierpienie, bywa niezwykle trudną i walką ze stereotypami niepełnosprawności. Wciąż  widoczne są bariery fizyczne i mentalne, które skazują  człowieka niedosłyszącego na życie pełne ograniczeń i uprzedzeń. Niewątpliwie należy podejmować wysiłki, by zmienić ten stan rzeczy. Możliwie szybko i szeroko.

Niedosłuch jako jeden z aspektów niepełnosprawności

Niedosłyszenie jest bez wątpienia niepełnosprawnością, którą charakteryzuje różny stopień zaawansowania. Jako niepełnosprawność może występować samodzielnie lub też towarzyszące. 

Różnica między niedosłuchem a głuchotą

Wiele nieporozumień powoduje niewłaściwie rozumiana i stosowana terminologia, dotycząca niepełnosprawności słuchowej. Często używa się zamiennie, terminów: niesłyszący
czy głuchy. Warto więc wskazać na istotne różnice między tymi pojęciami.  Specjaliści wskazują że, w odniesieniu do osób z niepełnosprawnością słuchową  konieczne jest stosowanie takiej terminologii, która odzwierciedlać będzie przede wszystkim różne stopnie uszkodzenia słuchu.[1] I tak, wyróżniamy następujące stopnie upośledzenia słuchu:

  • lekkie – mowa potoczna nie jest identyfikowana całkowicie poprawnie,
  • średniego stopnia – próg dla głosu wykracza po za sferę natężenia potocznej mowy,
  • poważne – osoba słyszy mowę tylko o dużym natężeniu,
  • głębokie – mowa nie jest wcale słyszalna.[2]

Według powyższego rozróżnienia możemy powiedzieć, że określenie „głuchy“ zarezerwować należałoby wyłącznie dla osób o głębokim upośledzeniu słuchu.[3] Jednak osoby
z niedosłuchem (trzy pierwsze stopnie upośledzenia zmysłu), same często określają się: „jestem głuchy“.[4]

Biorąc pod uwagę nie tylko fachową nomenklaturę, nazewnictwo, ale też zwyczaj społeczny w tym względzie, przyjąłem bardziej potoczne rozumienie niepełnosprawności słuchu. Zamiennie stosowane są takie określenia, jak: niedosłyszący, niesłyszący, głuchy, upośledzenie słuchu, wada słuchu, osoba z niedosłuchem. Trudno byłoby za każdym razem wskazywać dokładniejsze różnice wynikające ze stopnia niepełnosprawności zmysłu słuchu. Trzeba też niestety mieć na względzie pejoratywne rozumienie, szczególnie takich słów, jak: głuchy, upośledzony słuchowo, jednak należy liczyć się z powszechnie stosowaną terminologią. Poprzez edukację należy również dążyć do właściwego stosowania pojęć fachowych, a nie takich, które kojarzą się z ułomnością człowieka.

Społeczny aspekt niedosłyszenia

komunikacja
www.medme.pl

Osoby z niedosłuchem żyją w społeczeństwie, według zasad, próbując dostosować się do ogólnie przyjętych norm współżycia społecznego. Specyfika ich niepełnosprawności powoduje jednak, że tworzą odrębne grupy, według właściwości i stopnia swego upo
śledzenia. Co ciekawe, mają zagwarantowane ze strony organizacji międzynarodowych i lokalnych status mniejszości językowej i kulturowej.[5] W ramach społeczeństwa osoby niepełnosprawne słuchowo tworzą tak zwaną społeczność głuchych. Dzięki temu, będąc pełnoprawnym członkiem całego społeczeństwa, niedosłyszący może identyfikować się dodatkowo z określoną podgrupą społeczną, a nie tylko z ogółem.[6] Takie poczucie przynależności do społeczności głuchych, wzmacnia w jednostce poczucie własnej wartości, umożliwia wspólne doświadczanie niepełnosprawności z innymi głuchymi oraz ułatwia odnalezienie się w spotkaniu z w pełni sprawnymi członkami społeczeństwa.

Niektórzy autorzy wskazują, jak bardzo postrzeganie niepełnosprawności słuchowej przez ogół społeczeństwa, zdeterminowane jest myśleniem stereotypowym, często, niestety, negatywnym. Istota tego problemu polega na tym, że odbiór niedosłyszącego przez osobę słyszącą z oczywistych względów może mieć wyłącznie spekulatywny charakter.[7]
Warto przytoczyć w tym miejscu niektóre ze stereotypów dotyczących postrzegania osób niedosłyszących przez społeczeństwo:

  • niesłyszący mogą wykonywać tylko określone prace,
  • niesłyszący są mniej inteligentni niż słyszący,
  • niesłyszący mają podobne zdolności, ideały i spojrzenia na innych,
  • wszyscy niesłyszący używają języka migowego,
  • wszyscy, którzy utracili słuch, są tacy sami,
  • wszyscy niedosłyszący umieją odczytywać z ust,
  • niesłyszącym nie przeszkadza hałas,
  • niesłyszący nie potrafią mówić,
  • aparaty słuchowe przywracają słuch.[8]

Postęp w dziedzinie normalizacji postrzegania i traktowania ludzi niepełnosprawnych wciąż się dokonuje, wiele jednak jeszcze pracy trzeba wykonać w tej kwestii. O ile bowiem stosunkowo łatwo poradzić sobie np. z barierami architektonicznymi, czy brakiem nowoczesnego sprzętu diagnostycznego i leczniczego, o tyle trudniej jest zmienić mentalność „zdrowej“ części społeczeństwa. Jest to wyzwanie nie tylko dla osób pełnosprawnych, zajmujących się problemami niesłyszących, ale też dla społeczności głuchych, jeśli chce być ona postrzegana jako pełnoprawna grupa.

Przeciwstawne stereotypy dziecka z niedosłuchem

dziecko niedosłyszące
blogrodzinny.blog.pl

Przy omawianiu problemów związanych ze sposobem, w jaki funkcjonują niesprawni słuchowo, warto wspomnieć o pewnych schematach postrzegania, które społeczeństwo stosuje wobec osób z upośledzeniem słuchu, już od ich najmłodszych lat. Pierwszym stereotypem jest określanie dziecka jako ciężko poszkodowanego przez los – kaleki, którą należy chronić przed trudnościami życiowymi. Próbuje się mu stworzyć coś w rodzaju parasola ochronnego, nie przewidując, jak bardzo negatywnie wpłynąć to może na jego przyszłe funkcjonowanie w społeczeństwie.[9]

Drugi stereotyp pokazuje człowieka z niedosłuchem, którego traktuje się tak, jak gdyby słyszał. Uważa się, że za pomocą urządzeń technicznych dziecko będzie słyszało, choć trochę gorzej. Deprecjonuje się przy tym konieczność pracy specjalistycznej z dzieckiem z upośledzeniem słuchu.[10]

Ostatni stereotyp to postrzeganie osoby niedosłyszącej jako sprawnej inaczej. Akcent położony jest na naukę języka migowego, przy jednoczesnym niedocenianiu zagadnień mowy, wychowania słuchowego i czytania z ust. Zaniedbuje się także naukę języka ojczystego, co w konsekwencji komplikuje możliwość późniejszego porozumienia się z innymi członkami społeczeństwa.[11]

Znajomość stereotypów i mitów, dotyczących społeczności głuchych, pozwala na wprowadzenie korekty w sposobie edukowania zdrowego społeczeństwa dla merytorycznego i rzetelnego odbioru społecznego osób z niedosłuchem. Ważne jest, aby owo korygowanie niewłaściwych postaw rozpocząć jak najwcześniej, stwarzając dziecku warunki do twórczego rozwoju osobowości, bez narażania go na dyskryminujące i powodujące frustrację opinie. Wymienione w tym podpunkcie stereotypy uświadamiają nam, że problem zaczyna się, nie w świecie dorosłego człowieka, ale już we wczesnych latach życia.

Potrzeby osób niedosłyszących

Każdy człowiek, funkcjonując w społeczeństwie, potrzebuje konkretnych przedmiotów i warunków, dzięki którym będzie mógł rozwinąć się w pełni jako jednostka. Sytuacja osób niepełnosprawnych słuchowo jest w tym wypadku, zarówno podobna, jak i odmienna. Podobna – ponieważ potrzebują oni takich samych uwarunkowań i możliwości cywilizacyjnych, jak pozostali. Odmienna gdyż – specyfika niepełnosprawności słuchu wymaga dodatkowego dostosowania niepełnosprawnego do realiów codziennego życia  w społeczności.

Funkcjonowanie w społeczeństwie opiera się na dwóch filarach: realizacji swoich praw i wypełnianiu obowiązków. Osoby niedosłyszące powinny mieć zapewnione ze strony państwa takie możliwości, które umożliwią skuteczną asymilację z pełnosprawnymi członkami społeczeństwa.[12]

Potrzeby emocjonalne i interpersonalne osób niedosłyszących

język migowy
https://dobrebadanie.pl

Należy  zauważyć sposób, w jaki osoba z niedosłuchem reaguje i czego oczekuje od świata zewnętrznego. Koniecznie trzeba podkreślić, że niepełnosprawny słuchowo jest człowiekiem o zupełnie innej psychice niż psychika człowieka normalnie słyszącego.[13] Z tezą tą można polemizować, jednak wskazuje ona na fakt, iż wzorce zachowań i oczekiwań takiej osoby będą w różnym stopniu odbiegały od tych, uznanych za standardowe dla pozostałej części społeczeństwa. Zniekształcony proces rozwojowy osoby z niedosłuchem tworzy adekwatną do niego zniekształconą osobowość.[14] W związku z tym trzeba wyszczególnić te potrzeby, związane z życiem osób upośledzonych słuchowo, które są specyficzne dla tej grupy społecznej.

Jedną z najważniejszych potrzeb emocjonalnych jest pragnienie akceptacji, osoby niepełnosprawne chcą, by akceptowano ich takimi, jakimi są, a nie takimi, jakimi społeczeństwo chciałoby je widzieć.[15] Niestety, czasami próby „zorganizowania“ życia tym osobom przez resztę społeczeństwa, staje się formą naznaczenia piętnem niepełnosprawności. Dlatego, można zrozumieć pragnienie uwolnienia się z poczucia odizolowania od „zdrowej“ części społeczeństwa. Osoby z wadami słuchu oczekują pomocy, ale nie wyręczania w ich czynnościach życiowych, czy też spychania ich do zmarginalizowanej przestrzeni życia społecznego.

Bardzo ważnym problemem jest pragnienie osób niedosłyszących, by zrozumiano specyfikę ich niepełnosprawności, i to, że wada słuchu nie jest kwestią ich osobistego wyboru. Niepełnosprawności się nie wybiera, jest ona niejako funkcją życiową niektórych osób.  Oprócz potrzeb, związanych z funkcjonowaniem niepełnosprawnego jako jednostki, możemy też mówić o jego oczekiwaniach w relacji do innych. Oczywiste jest, że każdy pragnie funkcjonować jako pełnowartościowy: kolega, uczeń, współmałżonek, rodzic, pracownik, itd. Często ludzie upośledzeni słuchowo są pełni obaw, co do możliwości właściwego kształtowania relacji interpersonalnych.[16] Zadają sobie pytania: czy odnajdę się w grupie „zdrowych“ rówieśników? Czy jest szansa na stworzenie związku z osobą pełnosprawną? Być może ludziom bez problemów z niepełnosprawnością takie pytania wydają się przesadzone, jednak lęk przed wykluczeniem społecznym jest czymś bardzo zrozumiałym i dlatego należy podejmować starania, by niedosłyszący mieli zapewniony komfort stabilizacji życia i relacji z innymi.

Dzięki ewolucji w świadomości społecznej i postępowi naukowemu, coraz częściej udaje się zintegrować osoby z niedosłuchem z resztą społeczeństwa. Konieczne jest przy tym, nie tylko proponowanie im konkretnych rozwiązań praktycznych, ale przede wszystkim wsłuchiwanie się w ich oczekiwania i postulaty. Być może, nie będzie możliwa pełna ich asymilacja
ze społeczeństwem (tworzą w końcu wyodrębnioną mniejszość językową i kulturową), ale można stworzyć sprzyjający klimat społeczny, likwidujący bariery i poczucie odizolowania od ludzi pełnosprawnych.[17]

Bibliografia:

[1] Por. Gunia G.., Subiektywny obraz zdrowia oraz zachowań zdrowotnych uczniów z wadą słuchu, Wydawnictwo  Naukowe Uniwersytetu Pedagogicznego, Kraków 2010 r., s. 74

[2] Por. Tamże, s. 68

[3] Szczepankowski B., Niesłyszący – głusi – głuchoniemi. Wyrównywanie szans, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1999 r., s. 99

[4] Szczepankowski B., Niesłyszący – głusi – głuchoniemi. Wyrównywanie szans, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1999 r., s. 99

[5] Konwencja Praw Osób Niepełnosprawnych z 13.12.2006 r., Organizacja Narodów Zjednoczonych, A/RES/61/106, art. 30, pkt 4

[6] Por. Szczepankowski B., Niesłyszący – głusi – głuchoniemi. Wyrównywanie szans, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1999 r., s. 175

[7] Por. Tamże, s. 167

[8] Pietrzak W., Głusi – mity i fakty, Problemy rehabilitacji społecznej i zawodowej, nr. 1-2/1993, s. 46-47

[9] Por. Krakowiak K., Panasiuk M., Stereotypy myślowe i mity społeczne a perspektywy kształcenia językowego głuchych. W:Grabias S.(red), Głuchota a język, UMCS i PZG, Lublin 1994 r., s. 33-50

[10] Por. Tamże s. 33-50

[11] Por. Szczepankowski B., Niesłyszący – głusi – głuchoniemi. Wyrównywanie szans, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1999 r., s. 171

[12] Por. Sękowska Z., Wprowadzenie do pedagogiki specjalnej, Wyższa Szkoła Pedagogiki Specjalnej im. M. Grzegorzewskiej Warszawa 1988 r. s. 6-7

[13] Por. Rubinstein S.L., Grundlagen der allgemeinen Psychologie, Berlin 1958, Verlag Vol und Wissen, s. 66

[14] Por. Lindner G., Podstawy audiologii pedagogicznej. Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1976 r.,s. 11

[15] Szczepankowski B., Niesłyszący – głusi – głuchoniemi. Wyrównywanie szans, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1999 r., s. 347

[16] Por. Tamże, s. 13-14

[17] Por. Piasecki M. , Społeczny model niepełnosprawności. W: Prawa człowieka a osoby niepełnosprawne, OSON, Warszawa 1997 r. s. 8-12

3 myśli na temat “Niedosłuch, głuchota, stereotypy i co dalej?

  1. Cóż dodać. Może tylko tyle, że autor którego dane mi było poznać, to osoba nietuzinkowa i kibicuję jej bardzo w tym co robi. Dzięki niemu, jego postawie, pomysłem na życie i jego konsekwentnym realizowaniem, zaczynamy pojmować inaczej to co powinniśmy już dawno wiedzieć, tylko że nikt nam tego wcześniej nie wytknął , nie pokazał i nie nauczył. I za to dziękuję Ci bardzo Maćku;)

  2. Bardzo dziękuje za uznanie. Ten miły komentarz będzie mnie dodatkowo motywował dalszego działania w ramach misji, którą sobie wymyśliłem. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz