ag

Z kanapy na stadion

W środę miałem okazję obejrzeć pierwszy raz „na żywo” mecz Legii Warszawa. Było to zwycięskie, historyczne wydarzenie. W ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów, Legia pokonała bowiem 1-0 Sporting Lizbona. Dzięki temu na wiosnę zagra w Lidze Europy.

Jednakże nie o samym przebiegu meczu chciałbym napisać. Lecz o tym, że stołeczny klub dba również o kibiców z niepełnosprawnościami. Dotychczas mecze Legii oglądałem z perspektywy domowej kanapy. Postanowiłem jednak to zmienić. Niestety, bilety na wszystkie mecze Legii w Lidze Mistrzów, rozeszły się jak ciepłe bułeczki już dawno, bo jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Postanowiłem jednak powalczyć.

Dwa dni przed meczem wysłałem maila z załączonym skanem orzeczenia o stopniu niepełnosprawności, a zarazem z nieśmiałym zapytaniem, czy istnieje jeszcze szansa kupna biletu. Następnego dnia, w Mikołajki, ku mojemu zaskoczeniu, dostałem odpowiedź z załączonym – darmowym – biletem na mecz.

Emocji i atmosfery historycznego meczu nie jestem w stanie opisać słowami. Nie zapomnę tego do końca życia. Chciałbym przy tym podkreślić, że czasem naprawdę niewiele potrzeba, by zrealizować swoje marzenie. Ale trzeba się odważyć, przełamać i zrobić pierwszy krok. A potem mogą się spełnić wszystkie marzenia i cele, które pozornie wydają się nieosiągalne. Cieszę się, że na meczu, obok mnie, siedziało wielu stałych kibiców z niepełnosprawnościami. Wspólnie udzielały nam się ogromne emocje.

Augustyn Gumiński

Dodaj komentarz