zdjecia-na-osi-czasu-likely-pl-6344c4d1

Marzenia się spełniają/Majka Jeżowska/

Współczesna osoba niepełnosprawna u progu niespełnionych marzeń. Rozważania nad możliwościami osiągania zamierzonych celów przez osoby z dysfunkcją ruchową. Bariery architektoniczno-komunikacyjne, a bariery psychiczno-lękowe.

Codziennie tysiące ludzi mija się na ulicach, w parkach, centrach handlowych. Zwiedzają świat, poznają nowych mieszkańców Polski oraz całego świata. Niezliczone grupy osób przemierzają świat wzdłuż i wszerz, realizując zamierzone cele, spełniając pragnienia, dążąc do bycia człowiekiem szczęśliwym, wolnym od frustracji. Czy kiedykolwiek byli w stanie zastanowić się nad tym, że w którymś z setek mijanych po drodze domów mieszka ktoś, dla kogo ten dom staje się złotą klatką, po trochu więzieniem? Czy te osoby, których nie widzimy aż tak często face to face, z którymi rozmawiamy telefonicznie, mailowo, które siedzą w domach, mają opiekę rodzinną, są spełnione? Właściwie. to takie dziwne, kiedy do przebywającej przeważnie w domu dziewczyny, przykładowo siedzącej na wózku, przychodzi grupka koleżanek i na zadane jej pytanie: Co słychać?, dostaje odpowiedź: Nic ciekawego. Po staremu. Dziewczyna spuszcza wzrok, a w zasadzie, to najchętniej wyrzuciłaby koleżanki za drzwi, rozpłakałaby sie, albo wykrzyczałaby im w twarz: A jak mam gdzieś jechać? Czym? Jak wejść do pociągu? I jak przekonać rodzinę, że pomimo choroby, mam prawo do własnych marzeń pomimo tego, że są inne niż jej członków?

Tak naprawdę, większość rodzin zmaga się z pojęciem niepełnosprawności jako tragedią, która dotknęła opiekunów osoby chorej, jak i ją samą. Upośledzenie, czy też nieprawidłowość budowy lub funkcji ciała w sposób oczywisty powoduje uzależnienie od rodziny, przyjaciół i usług opiekuńczych: wielu upośledzonych jest odseparowana w specjalnych zakładach. Krótko mówiąc, pojęcie niepełnosprawności  sprowadza się do tragedii osobistej oraz problemu społecznego, określając ją jako ciężar dla reszty społeczeństwa.[1] Marzenia, które budzą się w sercu osoby niepełnosprawnej, zostają często stłumione odpowiedziami ze strony innych osób: To się nie da. Nierealne. Nie wymyślaj. To jest dla zdrowych. Ty nie dasz rady.

Dysfunkcja ruchowa często jest mylona – lub też łączona – z dysfunkcją umysłu. Społeczeństwo zakłada, że taka osoba nie umie i nie rozumie wręcz swoich marzeń; jest, można powiedzieć, „nierzeczywista”. I tak oto dochodzimy do zatrważającego wniosku, że osoby z dysfunkcją ruchową zostają całkowicie poddane życiu w obrębie swoich rodzin. Te zaś zamykają siebie i chorego w – najprościej ujmując – błędnej teorii życia w tragedii i wzajemnych pretensjach. Dzieje się tak, ponieważ nie otrzymują pomocy ze strony państwa w postaci środków finansowych na umożliwienie startu w dorosłość swojej chorej latorośli ani pomocy psychologa, którego wiedza pozwoliłaby im zrozumieć pewne aspekty życia i psychikę osób niepełnosprawnych; wreszcie powodem jest brak przystosowania komunikacji miejskiej, jak i budynków oraz dróg, co w bardzo drastyczny sposób odsuwa chorych ludzi od wyjścia ku światu.

Pozwolę sobie ukazać w tabeli marzenia, które mają prawo być spełnione u wszystkich zdrowych osób, oraz powody, dla których osoba chora nie może dosięgnąć ich szczytu:

Marzenie: Ogranicznik:
– zwiedzanie zamku; – zamek nieprzystosowany do wózka, balkonika, ani kul – brak platform, podjazdów, windy;
– podróż pociągiem Pendolino (pociąg przystosowany do ON); – brak odpowiedniej wysokości peronów, które pozwalają na wjechanie do pociągu miast wskakiwania po schodkach, brak przeszkolonego personelu do wnoszenia osób na wózkach;
– spotkanie z aktorem, piosenkarzem, pisarzem; – brak odpowiedniej instytucji/fundacji, która pomogłaby w organizacji takiego spotkania (są tylko dla dzieci), chodzi głównie o pomoc w transporcie, środkach finansowych;

 

– założenie rodziny; – psychologiczne i mentalne nieuświadomienie Polaków co do postrzegania atrakcyjności osób z dysfunkcją;
– lepsza sytuacja finansowa; – niskie kwoty rent socjalnych oraz przepis blokujący możliwość zarabiania większych kwot, co sprowadza się do braku motywacji;
– podróżowanie; – bariery architektoniczne, brak asystentów osoby niepełnosprawnej, niefinansowanie tego typu usług przez rząd;
– poczucie wolności i własnej wartości, samorealizacja – brak umiejętności traktowania decyzji i marzeń przez osoby zdrowe, stereotyp chorego dziecka.

Niespełnianie marzeń, do których osoba chora ma równe prawo tak jak człowiek pełnosprawny, bardzo często prowadzi do poczucia beznadziejności, uciekania we frustrację i braku dostrzegania pozytywnych aspektów życia. Zamknięty i pozbawiony własnego ja człowiek staje się depresyjny i nie widzi dla siebie żadnej przyszłości. Ucieka w pretensje do całego świata, obrzydzenie szczęściem innych. Żyjąc w poczuciu własnej choroby i stereotypu klosza, o którym mowa będzie w kolejnym artykule, wykluczony człowiek odczuwa lęk i strach, apotem często – jeśli pojawi się jakakolwiek możliwość do wyjścia na zewnątrz – zostaje przyblokowany własną barierą lęku przed światem. Formę i powszechność uczestnictwa w życiu społecznym można określić na podstawie łatwości, z jaką się w nie wchodzi, oraz stopnia i sposobu zaangażowania w dziedziny życia, które są przedmiotem badania.[2]

Czasem przechodząc ulicą po obfitującym we wrażenia dniu, warto oddać się refleksji, czy można pomóc komuś, kto gdzieś czeka na wyciągniętą dłoń i możliwość spełnienia marzenia: wielkiego albo małego, w postaci na przyboy-1262989_960_720kład pójścia do lodziarni. I możemy wówczas dojść do zaskakującego wniosku, że to my spełniając czyjeś marzenie, tak naprawdę spełniliśmy swoje – bo może wielu z nas chciałoby np. zostać pracownikiem lub wolontariuszem w jakiejś placówce zajmującej się pomocą innym, albo też spełnić się w tworzeniu własnej tego typu instytucji.

Jeśli chodzi o osoby niepełnosprawne, to zazwyczaj działają one w bardzo dużej determinacji i osiągają spełnienie swoich marzeń, pomimo trudów i przeszkód.

Przykładem takiej osoby jest Łukasz Krasoń – miły, młody mężczyzna, chorujący na Dystrofie, który odnalazł swój cel w pomaganiu innym, by mogli oni dostrzec swoje możliwości i by nie zamykali się w pułapkach depresji. Łukasz jest mówcą motywacyjnym, wraz z żoną Gosią jeździ po naszym kraju, organizując inspirujące spotkania. Swoim zapałem do walki z przeciwnościami gromadzi wokół siebie ogromne grupy osób, które dzięki niemu odnajdują własną drogę. Więcej o Łukaszu i jego żonie na: http://www.lukaszkrason.pl/ oraz na fanpage’u: https://www.facebook.com/LukaszKrasonInspires/about/?entry_point=page_nav_about_item&tab=page_info

Szybujmy w marzenia!!!

[1] Colin Barnes, Geof Mercer, Niepełnosprawność, przekł. Piotr Morawski, Wydawnictwo Sic, Warszawa 2008, str. 7.

[2] Tamże, str.57.

Dodaj komentarz